Prawo i Sprawiedliwość przejmuje władzę w kraju

10:10 26/10/15   197   0   wiga
Partia Jarosława Kaczyńskiego będzie rządzić samodzielnie.

Oficjalne wyniki poznamy dopiero jutro, lecz już wczoraj wieczorem znaliśmy odpowiedź na główne pytanie tych wyborów: Prawo i Sprawiedliwość zdobyło ponad 37 % głosów, będzie mogło rządzić samodzielnie i nie stworzy koalicji powyborczej. To pierwszy taki przypadek po roku 1989 – do tej pory wszystkie rządy tworzyły mniej lub bardziej udane koalicje. Jak Prawo i Sprawiedliwość wykorzysta tę szansę?

Poza triumfującym PiSem do parlamentu dostanie się Platforma Obywatelska (23,6%), Partia Kukiza (8,7%), Nowoczesna (7,7%) oraz niezatapialny PSL (5,2%). Poza Sejmem znajdzie się koalicja Zjednoczonej Lewicy, która uzyskała 7,5%, lecz nie przekroczyła progu wyborczego dla koalicji, który wynosi 8%. Pod kreską znajduje się również partia KORWIN (4,9%) oraz Razem (3,9%). 

Jeśli te wyniki się potwierdzą Prawo i Sprawiedliwość uzyska 232 mandaty. Do samodzielnego rządzenia potrzebuje wprawdzie 231, więc jest to większość lecz mało komfortowa. Pozostałe partie uzyskają odpowiednio: PO – 137, Kukiz – 42, Nowoczesna – 30, PSL - 18. Tradycyjnie 1 mandat przypadnie mniejszości niemieckiej. 

Trudno wyrokować na temat sytuacji, gdy kwestia rozbija się o kilka mandatów – PiS nie ma dobrej przeszłości koalicyjnej i trudno wyobrazić sobie z którym ugrupowaniem mogłaby rządzić teraz. Jeśli nie zdobędzie większości samodzielnej, może powtórzyć się sytuacja z 2005 roku, kiedy to po dwóch latach koalicja PiS-Samoobrona-LPR doprowadziła do predterminowych wyborów i straciła władzę. Potencjalny kandydat, czyli Paweł Kukiz nie stawia jednoznacznej odpowiedzi – choć widziałby swoją partię jako jeden z elementów koalicji konstytucyjnej. W takim wypadku jednak, aby uzyskać wymagane 2/3 mandatów, PiS musiałby zawiązać sojusz z Platformą albo ze wszystkimi innymi partiami w Sejmie, co wydaje się nieralne.

Platformę Obywatelską czekają trudne lata – z 23% poparciem przechodzi do opozycji. W polskiej polityce nie jest to sytuacja patowa, co pokazało wczorajsze zwycięstwo PiS. Jednak czy Ewa Kopacz dysponuje takim autorytetem jak prezes Kaczyński, będzie w stanie utrzymać Platformę do następnych wyborów i skutecznie punktować opozycję? A jeśli nie – to kto powstrzyma Platformę przed upadkiem w polityczny niebyt? Kandydatów jest dwóch – będący do tej pory w cieniu innych graczy Grzegorz Schetyna oraz – jak wszystko na to wskazuje – Donald Tusk, który być może wróci do polskiej polityki w najbliżych latach. 

Zastanawiająca jest również całkowita nieobecność lewicy w nowym Sejmie. Taktyka koalicji okazała się strzałem w stopę, a elektorat lewicowy przejęła PO. Równie niekorzystne okazało się odwoływanie do haseł rewolucji obyczajowej, walki z Kościołem i promocji związków partnerskich – jak widać hasła lewicy europejskiej nie są chwytne wśród Polaków. Dopóki lewica nie zrozumie kim są Polacy i czego potrzebują, dopóty może pożegnać się z obecnością w życiu publicznym. 

Obecne wyniki otwierają szereg nowych pytań, na które odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach i latach. PiS uzyskało ogromny mandat zaufania, ma przychylnego prezydenta i wiele narzędzi do kreowania zmiany w Polsce. Czy dzięki temu Polacy zaczną wracać do kraju z emigracji, czy może jeszcze więcej ich wyjedzie szukać szczęścia za granicą – czas pokaże. 

Źródło:TVN24
Photo credit: Lukas Plewnia / Foter / CC BY-ND

Komentarze